Witajcie moi kochani czytelnicy, mam drobne info! :)
Jako iż moim marzeniem jest, aby moje fanfiki wędrowały po wielu głowach, założyłam wattpada i aktualnie skupie się na nim, bardziej niż na tym blogu.
https://www.wattpad.com/user/akishiina
Na wattpadzie znajdziecie całe opowiadanie 2 min jak i co niedziele nowy rozdział aktualnego opowiadania Eunhae :)
Postaram się tu też dodawać rozdziały, jednak nie potrafię skupić się na prowadzeniu 2 stron na raz.
Także ZAPRASZAM NA MOJEGO WATTPAD'A! XD
poniedziałek, 4 stycznia 2016
niedziela, 3 stycznia 2016
Iskierka Nadziei 4
Rozdział 4
“Błąd”
Na twarzy Hae rysował się widoczny szok, nie zauważył obecności Eunhyuka oraz Kyuhyuna wcześniej, co go lekko poirytowało. Blondyn zrobił kilka kroków stojąc tuż przed zahipnotyzowanym chłopakiem.
-To było coś - położył swoją dłoń na ramieniu chłopaka, gdy on się skrzywił na ten gest i zrobił krok do tyłu.
-Mówiłem, żebyś mnie nie dotykał.
Kyuhun podszedł do nich śmiejąc się pod nosem.
-To co widzieliśmy, twoje ruchy, TEN TANIEC! To było genialne, gdzie się nauczyłeś tak wywijać na parkiecie?
-Nie wasza sprawa, nie powinno się podglądać
-uu, spokojnie - Kyu z szerokim uśmiechem pomachał rękami w geście poddania się. Hyuk w tym czasie przyglądał się zachowaniu czekoladowym oczom, przy czym z każdą sekundą irytował się co raz to bardziej.
-Młody… - zaczął niskim tonem - chcemy być mili, komplementujemy twój taniec i jesteśmy w tym bardzo szczerzy, ale twoje zachowanie… w stosunku do wszystkich… wkurwia mnie! Jak możesz być taki arogancki?! Jedyne co potrafisz to odtrącać
ludzi!
ludzi!
-Ja?! Arogancki?! To TY jesteś aroganckim dupkiem! Powiedziałem ci nie jeden raz żebyś się ode mnie odczepił, a ty nadal robisz swoje każąc mi się na okrągło powtarzać!
-To ty jako pierwszy, nie znając mnie i mojej osoby a wręcz nawet słowa ze mną nie wymieniając, stwierdziłeś że mnie nie lubisz! Bo co?! Bo nie podoba Ci się moja twarz?! Tak to ująłeś! A co to jest w ogóle za argument?
-Jest to mój argument i nic ci do tego, zaakceptuj to i przestań mnie prześladować, zaczepiać, nie patrz na mnie! Nie rozmawiaj ze mną! Czy to takie trudne?!
-Tak, jest to trudne i nie mam zamiaru robić tego co TY mi każesz!
-Puść mnie! -wydarł się Donghae czując jak chłopak chwyta go za kołnierz szkolnej koszuli.
-Bo co?!
-Powiedziałem PUSZCZAJ! - Nagle Eunhyuk poluźnił chwyt, jego oczy w szoku spoglądały na łzy spływające po policzkach. Jego wzrok przeszedł na spojrzenie pełne bezsilności wymieszanej z wściekłością. Stał tak przez chwile, gdy otrząsnął głowę z wszystkich myśli wracając
do rzeczywistości, jednak chłopaka już nie było. Opuścił powoli rękę ustawiając ją wzdłuż swojego ciała.
do rzeczywistości, jednak chłopaka już nie było. Opuścił powoli rękę ustawiając ją wzdłuż swojego ciała.
-Co?... Gdzie? -wyszeptał ledwo dosłyszalnie jednak dostatecznie głośno by Kyu mógł go usłyszeć.
-zaraz jak go puściłeś uciekł. był tak szybki że zapomniał zabrać swojego plecaka - mówiąc to podniósł z ziemi niebieski plecak z przyczepionym breloczkiem Nemo.
“Co to za uczucie? Chyba kiedyś już byłem w takiej sytuacji…”
8 lat wcześniej, jesień.
Eunhyuk biegał wesoło z kolegami po placu zabaw, gdy zaczęło powoli padać.
-Hyuuk! Musimy wracać! Zaraz się strasznie rozpada!
-um wiem, wracajmy!
Dzieci powolnym krokiem udały się w kierunku domów, przez całą drogę śmiejąc się i wygłupiając. Na skrzyżowaniu, każdy poszedł w swoją strone, machając rękami na pożegnanie. Eunhyuk lubił deszcz, często gdy padało siadał na ławce w parku, lub przed domem i
delektował się uczuciem spadających na niego z nieba kropel wody. Szedł powoli przechodząc obok nie czynnego placu zabaw, gdy zauważył tam chłopaka. Przez chwilkę przyglądał się mu, po czym skierował się w jego kierunku.
delektował się uczuciem spadających na niego z nieba kropel wody. Szedł powoli przechodząc obok nie czynnego placu zabaw, gdy zauważył tam chłopaka. Przez chwilkę przyglądał się mu, po czym skierował się w jego kierunku.
-hej, czemu płaczesz? - zapytał, jednak nieznajomy nie zareagował. Hyuk podszedł bliżej kucając tuż przed nim i spoglądając na jego spuszczoną twarz. Z uśmiechem na twarzy powtórzył pytanie
-Hej, czemu płaczesz? - chłopak spojrzał na niego swoimi dużymi zaczerwienionymi oczami.
-Nie wiem! Same płyną, nie chce płakać, ciocia mówiła że musze być dzielny.
-hmm, ma racje, po co płakać? - Eunhyuk pokazał swój najszczerszy banan na twarzy, wywołując tym u nieznajomego delikatny uśmiech.
-Donghae! Wracaj! - usłyszeli kobiecy głos.
-musze wracać
-jasne, śmiej się częściej, masz wspaniały uśmiech- poklepał go po ramieniu, jednak nie spodziewał się, że ten gest może mieć złe skutki. Chłopak nagle zaczął ciężej oddychać a w jego oczach pojawił się strach i pustka. Po policzkach zaczęły strumieniem płynąć łzy a on
drgnął uwalniając się z dotyku Hyuka.
drgnął uwalniając się z dotyku Hyuka.
-nie dotykaj mnie! - wykrzyczał
-co jest?- wyszeptał nie pewnie, chwycił chłopaka za ramiona lekko nim potrząsając
-ej ocknij się! - ten gest jeszcze bardziej pogrążył chłopaka
-Nie! Puść mnie! Nie dotykaj mnie, słyszysz?! Puść! - chłopak krzyczał tak głośno, że prawdopodobnie zdarł sobie gardło, jego histeria w głosie i zachowaniu zaniepokoiła Hyuka, który nieustannie próbował go uspokoić - Uspokój się, słyszysz? Nic Ci
nie grozi!
nie grozi!
-Nie! Nie chcę, proszę, puść!! - Eunhyuk chwycił mocno twarz chłopaka spoglądając prosto w jego przerażone oczy, wydawało mu się jakby nie był obecny tu i teraz.
-Jesteś bezpieczny, nic ci nie dolega, jesteśmy tu sami i nic się nie dzieje, uspokój oddech, wdech i wydech, jesteś bezpieczny… - na okrągło powtarzał te słowa próbują zapanować nad pogarszającym się atakiem Donghae’a.
~~~~~
Witam Was!
Z okazji moich dzisiejszych 20 urodzin, opublikowałam dla was, aż 2 Rozdziały!
Liczę, że się wam spodobają i pozostawicie komentarze XD
Pamiętajcie! Komentarze uszczęśliwiają! Aż chce się wtedy pisać! xD
Iskierka Nadziei 3
Rozdział 3
“Prawdziwej natury nie oszukasz”
Nastał październik, atmosfera w klasie się zagęściła, można było wyłapać wszystkie możliwe emocje - od strachu po ekscytacje. Dziewczyny piszczały za każdym razem, gdy do klasy wchodził któryś z ich ulubieńców. Jedyn z nich był Donghae i Eunhyuk, a wszystko przez ich zaciekłe starania o adoracje oraz ignorancje wobec siebie. Faktem oczywistym jest to, że Hyuk starał się dogadać z Hae, ale ten nie dawał za wygraną i bez przerwy go ignorował. Nawet nie zauważyli, gdy tak naprawdę stali sie wrogami numer jeden dla całej klasy i szkoły. Jednak coś się zmieniło w ich zachowaniach. Czekoladowowłosy co raz częściej wybuchał agresją, nie jakoś przesadnie, ale zauważalnie dla pewnych osób. Gdy ktoś mu żartobliwie dokuczał, Donghae jednym ruchem ręki go odtrącał mówiąc “pieprz się” - wyraźnie zaczynając go ignorować. Kyuhyun z Euhyukiem zauważyli jeszcze coś, chłopak najbardziej w świecie starał się unikać jakiegokolwiek kontaktu z kimkolwiek. Reagował jak poparzony wrzątkiem, gdy ktoś chciał z nim nawiązać jakikolwiek kontakt. Reagował bardzo agresywnie.
Gdy większa część klasy zauważyła jego zmianę, po klasie zaczęła krążyć plotka.
-Naprawdę? Matko prze najświętsza!
-Co jest? O czym rozmawiałyście?
-Kyu nie słyszałeś o tym jeszcze? Podobno Donghae został wyrzucony z poprzedniej szkoły ponieważ, kogoś zabił!
-Ja tylko słyszałem, że ktoś ucierpiał
-AA czyli to prawda! Na to samo wychodzi przecież!
-Ucierpieć a zostać zamordowanym, to dwie różne rzeczy, dodatkowo nie powinniście wierzyć plotkom - wtrącił się Eunhyuk broniąc chłopaka. Hae słyszał cały przebieg rozmowy, ale postanowił się w to nie wtrącać. Ulżyło mu trochę na sercu, gdy usłyszał jak blondyn
go w pewien sposób broni, jednak szybko zignorował to uczucie.
go w pewien sposób broni, jednak szybko zignorował to uczucie.
-Sami widzieliście ostatnie akcje! Coś wisi w powietrzu, jestem tego pewna.
-Ta plotka wisi w powietrzu i daleko jej do stąpania po twardej ziemi
-Aish daj spokój, wszyscy wiedzą o tym, jednak każdy uwielbia słuchać plotek.
-No tak a ta jest wyjątkowo głupia
-Tobie coś mówić Hyuk! - upokorzona dziewczyna odeszła do innego towarzystwa na nowo opowiadając plotkę jaką usłyszała. Eunhyuk pokręcił głowa w niedowierzaniu “aż tak kochasz być w centrum uwagi?” skomentował jej zachowanie siadając na swoim miejscu. Kątem oka spojrzał na chłopaka będącego aktualnie w centrum zainteresowania klasowych plotkarzy, jednak po raz kolejny dostrzegł na jego twarzy pustą
obojętność.
obojętność.
-Kyu, co myślisz o tych plotkach? - zapytał blondyn wchodząc powoli na kolejne stopnie schodów
-Myśle, że nasza klasa ma nierówno pod sufitem
-Jeszcze miesiąc temu sam, aż podskakiwałeś mówiąc o tej plotce
-To prawda, ale to było miesiąc temu i nie wydaje mi się, żeby on był w stanie kogoś.. zabić
-Też tak uważam, mimo to trzeba jakoś uspokoić ta plotkę, bo może sie to źle skończyć
Oboje stali przed drzwiami na dach, gdy usłyszeli zza nich piosenkę. Spojrzeli na siebie uważnym wzrokiem po czym delikatnie i bezszelestnie otworzyli ciężkie metalowe drzwi. Nikogo nie zauważyli na wprost, przez co rozejrzeli się i zrobili pare kroków do
przodu. Na przeciw nim ukazała się tańcząca postać, widzieli jedynie jej plecy jednak po jej ruchach mogli rozpoznać, że musiała bardzo kochać taniec.
przodu. Na przeciw nim ukazała się tańcząca postać, widzieli jedynie jej plecy jednak po jej ruchach mogli rozpoznać, że musiała bardzo kochać taniec.
Przyglądali się z daleka postaci. Wydawało sie im jakby to muzyka grała dla niej a nie ona tańczyła do melodii. Wpatrzeni w zatraconą w tańcu postać, sami się zatracili, w ich uszach grała tylko piosenka Super Junior “Devil”. Nagle postać zrobiła jeden
niepewny ruch, przez co niespodziewanie uklękła. Miała przyspieszony oddech a kropelki potu spływały po jej czole i policzkach dodając jej pewnego uroku. Piosenka nadal trwała. zmęczona postać podszedła do telefonu i wyłączyła ją. W tym samym momencie nastały oklaski. Eunhyuk i Kyuhyun bili jej brawa, nadal bedąc pod wrażeniem tego co zobaczyli. Chłopcy chcieli podejść, gdy postać sie odwróciła a im oczom ukazała się zszokowana twarz Donghae
niepewny ruch, przez co niespodziewanie uklękła. Miała przyspieszony oddech a kropelki potu spływały po jej czole i policzkach dodając jej pewnego uroku. Piosenka nadal trwała. zmęczona postać podszedła do telefonu i wyłączyła ją. W tym samym momencie nastały oklaski. Eunhyuk i Kyuhyun bili jej brawa, nadal bedąc pod wrażeniem tego co zobaczyli. Chłopcy chcieli podejść, gdy postać sie odwróciła a im oczom ukazała się zszokowana twarz Donghae
Subskrybuj:
Posty (Atom)