Ilekroć chciałam zacząć pisać ten rozdział, to coś mi wypadało, najpierw sylwester, potem urodziny, wystawianie ocen... a Jack Frost zawrócił mi w głowie na tyle, że odechciało mi się myśleć o blogu. No, ale Jest! W końcu! XD a i przepraszam, że taka krótka notka....
Zapraszam do czytania i Komentowania!~
/ Aka
~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`~`
Obiecaj mi to!
- Taemin! Może wpadniesz dziś po szkole na trening? - zaproponował wyższy chłopak, powoli podchodząc do Taemina, który zajęty był rozpakowywaniem plecaka. Widocznie był zmęczony, gdyż ledwo co trzymał się na nogach. Minho podszedł bliżej sprawdzając czy przypadkiem nie ma gorączki. Jednak Temperatura ciała była w normie, to też chłopak uznał, iż młodszy pewnie się nie wyspał lub po prostu jest wyczerpany.
-Jaki trening? - zapytał Minni, nawet na niego nie spoglądając.
- Pływanie, jestem pływakiem, a zbliżają się zawody i trener każe nam chodzić na dodatkowe treningi. Więc wpadniesz?
- Pomyśle nad tym - Chłopak nadal nie spoglądając na Choi’a, zamachał mu ręką przed twarzą, dając znać, aby sobie już poszedł, bo lekcja się zaczyna.
Taemin usiadł wygodnie w swojej ławce, otwierając zeszyt na pierwszej lepszej stronie i bazgrając w niej coś. Różne myśli przechodziły mu po głowie, czy powinien wybrać się na trening Minho? Jak by to wyglądało? Może lepiej by było jak by szybko poszedł do domu. Co z ojcem? Wiedział że jak pójdzie na trening, to Jego ojciec będzie zły i nie wiadomo jak zareaguje, a jak nie pójdzie, to Minho na pewno zmieni o nim zdanie i nie będzie chciał już go znać, albo się obrazi. Tae nie wiedział co ma zrobić. W jego głowie pokazywały się tylko te złe wizje, “co by było gdyby”?. Nie myślał o tym co on by czuł, tylko to co inni będą czuć, oczywiście inni będą źli na niego, cokolwiek by nie zrobił. Po dłuższym rozmyślaniu, delikatnie sie uśmiechnął postanawiając, że uda się na trening i z wszystkich sił będzie kibicować jego koledze. Koledze...
- Taemin? - zapytała zgrabna dziewczyna, która siedział tuż przed Tae. Była bardzo ładną kobietą. Chłopak spojrzał na ową osobę, delikatnie się uśmiechając, choć w tej chwili wolał by z nikim nie gadać a tym bardziej z dziewczynami, które w jakiś sposób chcą się przed nim podlizywać.
- Tak? - zapytał miło ,ale ze sztucznym uśmiechem.
- Może nie powinnam pytać, ale dobrze się czujesz? wyglądasz strasznie - powiedziała z przesłodzoną troską.Przyglądając się zadrapania na twarzy chłopaka.
- To nic poważnego, mały wypadek i nic więcej, nie przejmuj się.- odpowiedział uśmiechając się do dziewczyny, która odwzajemniła uśmiech zostawiając chłopaka spokoju. Tae spojrzał na nią jeszcze raz.
Co cie to do jasnej cholery obchodzi?! Ale w jednym masz racje, NIE powinnaś pytać! To moja i tylko moja sprawa! Kurwa ! Wzdychnięcie wydarło się z jego gardła na samą myśl, że jeszcze parę miesięcy wcześniej to tak by jej odpowiedział, kusiło, ale nie chciał być znów tym najgorszym, nie docenianym.
Piętka przystojniaków, w samych kąpielówkach, stojących jeden koło drugiego, wręcz CUDNIE się prezentowała. Trener coś mi objaśniał a wszyscy dokładnie go słuchali, oprócz jednego. Minho ciągle się wiercił i rozglądał po widowni, szukając wzrokiem Minniego., którego nigdzie nie było.
- Minho! usłuchasz mnie?! - wydarł się Trener na wysokiego chłopaka, który uprzejmnie przeprosił i skupił się na trenerze, wzrokowo. Jego myśli błądziły wokół Taemina, próbując pojąć, dlaczego nie przyszedł. Było mu smutno, naprawdę miał nadzieję, że chłopak przyjdzie. Może to było za szybko? Może był zbyt nachalny? Zależało mu na chłopaku, ale nie wiedział jak ma do niego dojść. W głębi duszy chciał mieć go blisko siebie, pilnować i opiekować się nim, ale życie nie jest taki łatwe i często lubi stawiać różne przeszkody na swojej drodze.
Obiecaj mi to!
- Taemin! Może wpadniesz dziś po szkole na trening? - zaproponował wyższy chłopak, powoli podchodząc do Taemina, który zajęty był rozpakowywaniem plecaka. Widocznie był zmęczony, gdyż ledwo co trzymał się na nogach. Minho podszedł bliżej sprawdzając czy przypadkiem nie ma gorączki. Jednak Temperatura ciała była w normie, to też chłopak uznał, iż młodszy pewnie się nie wyspał lub po prostu jest wyczerpany.
-Jaki trening? - zapytał Minni, nawet na niego nie spoglądając.
- Pływanie, jestem pływakiem, a zbliżają się zawody i trener każe nam chodzić na dodatkowe treningi. Więc wpadniesz?
- Pomyśle nad tym - Chłopak nadal nie spoglądając na Choi’a, zamachał mu ręką przed twarzą, dając znać, aby sobie już poszedł, bo lekcja się zaczyna.
Taemin usiadł wygodnie w swojej ławce, otwierając zeszyt na pierwszej lepszej stronie i bazgrając w niej coś. Różne myśli przechodziły mu po głowie, czy powinien wybrać się na trening Minho? Jak by to wyglądało? Może lepiej by było jak by szybko poszedł do domu. Co z ojcem? Wiedział że jak pójdzie na trening, to Jego ojciec będzie zły i nie wiadomo jak zareaguje, a jak nie pójdzie, to Minho na pewno zmieni o nim zdanie i nie będzie chciał już go znać, albo się obrazi. Tae nie wiedział co ma zrobić. W jego głowie pokazywały się tylko te złe wizje, “co by było gdyby”?. Nie myślał o tym co on by czuł, tylko to co inni będą czuć, oczywiście inni będą źli na niego, cokolwiek by nie zrobił. Po dłuższym rozmyślaniu, delikatnie sie uśmiechnął postanawiając, że uda się na trening i z wszystkich sił będzie kibicować jego koledze. Koledze...
- Taemin? - zapytała zgrabna dziewczyna, która siedział tuż przed Tae. Była bardzo ładną kobietą. Chłopak spojrzał na ową osobę, delikatnie się uśmiechając, choć w tej chwili wolał by z nikim nie gadać a tym bardziej z dziewczynami, które w jakiś sposób chcą się przed nim podlizywać.
- Tak? - zapytał miło ,ale ze sztucznym uśmiechem.
- Może nie powinnam pytać, ale dobrze się czujesz? wyglądasz strasznie - powiedziała z przesłodzoną troską.Przyglądając się zadrapania na twarzy chłopaka.
- To nic poważnego, mały wypadek i nic więcej, nie przejmuj się.- odpowiedział uśmiechając się do dziewczyny, która odwzajemniła uśmiech zostawiając chłopaka spokoju. Tae spojrzał na nią jeszcze raz.
Co cie to do jasnej cholery obchodzi?! Ale w jednym masz racje, NIE powinnaś pytać! To moja i tylko moja sprawa! Kurwa ! Wzdychnięcie wydarło się z jego gardła na samą myśl, że jeszcze parę miesięcy wcześniej to tak by jej odpowiedział, kusiło, ale nie chciał być znów tym najgorszym, nie docenianym.
-Jaki trening? - zapytał Minni, nawet na niego nie spoglądając.
- Pływanie, jestem pływakiem, a zbliżają się zawody i trener każe nam chodzić na dodatkowe treningi. Więc wpadniesz?
- Pomyśle nad tym - Chłopak nadal nie spoglądając na Choi’a, zamachał mu ręką przed twarzą, dając znać, aby sobie już poszedł, bo lekcja się zaczyna.
Taemin usiadł wygodnie w swojej ławce, otwierając zeszyt na pierwszej lepszej stronie i bazgrając w niej coś. Różne myśli przechodziły mu po głowie, czy powinien wybrać się na trening Minho? Jak by to wyglądało? Może lepiej by było jak by szybko poszedł do domu. Co z ojcem? Wiedział że jak pójdzie na trening, to Jego ojciec będzie zły i nie wiadomo jak zareaguje, a jak nie pójdzie, to Minho na pewno zmieni o nim zdanie i nie będzie chciał już go znać, albo się obrazi. Tae nie wiedział co ma zrobić. W jego głowie pokazywały się tylko te złe wizje, “co by było gdyby”?. Nie myślał o tym co on by czuł, tylko to co inni będą czuć, oczywiście inni będą źli na niego, cokolwiek by nie zrobił. Po dłuższym rozmyślaniu, delikatnie sie uśmiechnął postanawiając, że uda się na trening i z wszystkich sił będzie kibicować jego koledze. Koledze...
- Taemin? - zapytała zgrabna dziewczyna, która siedział tuż przed Tae. Była bardzo ładną kobietą. Chłopak spojrzał na ową osobę, delikatnie się uśmiechając, choć w tej chwili wolał by z nikim nie gadać a tym bardziej z dziewczynami, które w jakiś sposób chcą się przed nim podlizywać.
- Tak? - zapytał miło ,ale ze sztucznym uśmiechem.
- Może nie powinnam pytać, ale dobrze się czujesz? wyglądasz strasznie - powiedziała z przesłodzoną troską.Przyglądając się zadrapania na twarzy chłopaka.
- To nic poważnego, mały wypadek i nic więcej, nie przejmuj się.- odpowiedział uśmiechając się do dziewczyny, która odwzajemniła uśmiech zostawiając chłopaka spokoju. Tae spojrzał na nią jeszcze raz.
Co cie to do jasnej cholery obchodzi?! Ale w jednym masz racje, NIE powinnaś pytać! To moja i tylko moja sprawa! Kurwa ! Wzdychnięcie wydarło się z jego gardła na samą myśl, że jeszcze parę miesięcy wcześniej to tak by jej odpowiedział, kusiło, ale nie chciał być znów tym najgorszym, nie docenianym.
Piętka przystojniaków, w samych kąpielówkach, stojących jeden koło drugiego, wręcz CUDNIE się prezentowała. Trener coś mi objaśniał a wszyscy dokładnie go słuchali, oprócz jednego. Minho ciągle się wiercił i rozglądał po widowni, szukając wzrokiem Minniego., którego nigdzie nie było.
- Minho! usłuchasz mnie?! - wydarł się Trener na wysokiego chłopaka, który uprzejmnie przeprosił i skupił się na trenerze, wzrokowo. Jego myśli błądziły wokół Taemina, próbując pojąć, dlaczego nie przyszedł. Było mu smutno, naprawdę miał nadzieję, że chłopak przyjdzie. Może to było za szybko? Może był zbyt nachalny? Zależało mu na chłopaku, ale nie wiedział jak ma do niego dojść. W głębi duszy chciał mieć go blisko siebie, pilnować i opiekować się nim, ale życie nie jest taki łatwe i często lubi stawiać różne przeszkody na swojej drodze. 
Więcej! Więcej! Więcej! Chceeeee więceeeeej!!!!!
OdpowiedzUsuńNieźle, nieźle :3
OdpowiedzUsuńPisz dalej <33
Zapraszam również na swojego bloga www.kpop-yaoistiry.blogspot.com
Ja chcę Neext. (=^.^=)
OdpowiedzUsuń